• 1 Jan Paweł II.
    "Miłosierdzie Boże winien Kościół wyznawać i głosić je w całej prawdzie tego, co mówi nam o nim Objawienie. W codziennym życiu Kościoła rozbrzmiewa jakby nieustające echo tej wyrażonej w Biblii prawdy o miłosierdziu Boga poprzez liczne czytania świętej"
  • 2 św. Maksymilian Maria Kolbe
    "Możemy wybudować wiele kościołów. Ale jeśli nie będziemy mieli własnych mediów, te kościoły będą puste".
  • 3 św. Faustyna Kowalska
    "Ma­my wy­powiadać prawdę, gdy in­ni mil­czą. Wy­rażać miłość i sza­cunek, gdy in­ni sieją niena­wiść. Za­mil­knąć, gdy in­ni mówią. Mod­lić się, gdy in­ni przek­li­nają. Pomóc, gdy in­ni nie chcą te­go czy­nić. Prze­baczyć, gdy in­ni nie pot­ra­fią. Cie­szyć się życiem, gdy in­ni je lekceważą."
  • 4 bł. Ks. Jerzy Popiełuszko
    "Ma­my wy­powiadać prawdę, gdy in­ni mil­czą. Wy­rażać miłość i sza­cunek, gdy in­ni sieją niena­wiść. Za­mil­knąć, gdy in­ni mówią. Mod­lić się, gdy in­ni przek­li­nają. Pomóc, gdy in­ni nie chcą te­go czy­nić. Prze­baczyć, gdy in­ni nie pot­ra­fią. Cie­szyć się życiem, gdy in­ni je lekceważą."
  • 5 Ojciec św. Franciszek
    "Bóg jest dla nas bardzo miłosierny. My również uczmy się być miłosierni dla innych, szczególnie tych, którzy cierpią."

Świadectwa

Świadectwo Izy

Cześć. Jestem Iza i chciałabym się z wami podzielić świadectwem mojego życia, otóż moje życie zaczęło się tak jak każdego małego dziecka. Lecz w wieku 3 lat, gdy zabolało mnie ucho okazało się, że jestem chora na raka (białaczkę) krwi. Długotrwało leczenie przyniosło owocne skutki. Modlitwa rodziny, a przede wszystkim pomoc Pana Boga który kierował rękami lekarzy sprawiły, że wyzdrowiałam. Potem jednak zachorowałam na padaczkę. Jak wiecie nie jest ona wyleczalna, lecz dziękuje Bogu, że żyje. Po paru latach przydarzyła mi się dość smutna sytuacja bowiem nie świadomie podczas kłótni z moją młodszą siostrą chciałam, aby ona zmarła. Nie potrafię teraz wyjaśnić dlaczego tak postąpiłam, ale po paru miesiącach Agatka ( moja siostra) zachorowała niebawem zmarła. Nie mogłam sobie tego przez kilka lat wytłumaczyć, jak mogłam tak bezmyślnie postąpić, jak Bóg mógł wysłuchać dziecięcych nieistotnych słów. Gdy było mi ciężko nie było przy mnie osoby, której mogła bym się zwierzyć i z którą szczerze i z zaufaniem porozmawiać. Trafiali się fałszywi przyjaciele, którzy wydawało by się, że chcą pomóc, ale gdy czas żałoby ustał oni odeszli. A został smutek, żal do samej siebie i rozgoryczenie. Ze względu na to iż byłam chora na raka chodziłam w szkole na lekcje indywidualne, co nie podobało się rówieśnikom. Nie czułam się akceptowana przez nich w klasie zarówno w podstawówce jak i w gimnazjum. Gdy przyszła szkoła średnia bałam się tego jak będzie, jak sobie poradzę. W 1 klasie nie było zbyt wesoło. Nie akceptowali mnie ze względu na moje poglądy religijne. Obrażali bo w ich oczach byłam inna niż oni. Nie paliłam, nie piłam alkoholu, nie chodziłam na wagary. Zaczęła się powtarzać sytuacja z przed paru lat. Poznałam dosyć miłą koleżankę, która tak jak ja interesowała się religią. W 2 klasie zamieszkałyśmy razem w pokoju  w internacie i rozwijałyśmy swoje zainteresowanie. Pewnego razu pojechałyśmy razem do Świętej Katarzyny, do sióstr bernardynek, gdzie moja koleżanka często jeździła i z zaciekawieniem bardzo chętnie z nią tam pojechałam. Na początku dziwnie się czułam gdyż nie znałam tam nikogo poza swoją koleżanką. Lecz poznałam tam bardzo miłą siostrę, dzięki której zrozumiałam, iż mimo, że źle postąpiłam podczas kłótni z moją siostrą i, że jestem w jakimś stopniu winna jej śmierci to muszę żyć normalnie nie zapominając oczywiście o niej. Ta rozmowa odmieniła moje życie mimo iż była trudna i wylało się podczas niej dużo łez, to zrozumiałam, że musze żyć dalej bo i mimo, że Agatka odeszła to ja żyje i mam przed sobą długą i trudną drogę i takie momenty przyjdą jeszcze kilkakrotnie w życiu. Gdy dowiedziałam się o rekolekcjach byłam bardzo szczęśliwa gdyż na takie rekolekcje jechałam po raz pierwszy. Ale miałam problem z uzbieraniem pieniędzy lecz dzięki księdzu Józefowi, a w szczególności dzięki Panu Bogu udało się je zdobyć. Gdy zajechałam na miejsce do Dębna, nie znałam tam nikogo z pokoju. Po pewnym czasie gdy zaczęłyśmy się poznawać i rozmawiać zaczęłam się czuć lepiej niż w swoim środowisku. Nie wiedziałam do końca jak będą wyglądały te rekolekcje. Lecz po kilu dniach zobaczyłam prawdziwe działanie Trójcy Świętej. Przeżyłam też niesamowitą spowiedź. Doznałam niesamowitej radości, oczyszczenia. Zrozumiałam i uwierzyłam, iż po drugiej stronie krat konfesjonału jest Bóg w osobie kapłana. Nigdy wcześnie nie doznałam tak ogromniej siły i mocy jaką otrzymałam podczas tej spowiedzi i tych niesamowitych rekolekcji. Za to wszystko CHWAŁA PANU!

Szukaj

Rok pracy

Temat pracy

w roku formacyjnym 2017/2018:

"Sługa Niepokalanej"

znak 2017 2018 

Piosenka roku 2017/18

Cookies

Ten serwis nie generuje własnych plików cookies ale korzystamy z narzędzia Google Analytics, z usług YouTube i innych, które to serwisy mogą korzystać z plików cookies. Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Jak wyłączyć pliki cookie? Cookiesowa dyrektywa UE.

 

Copyright © 2017. OAZA Rights Reserved.


Facebook